Stradomska 4, 31-058 Kraków
meteor@misjonarze.pl

Rzecz niebywała – ksiądz z brodą!

Rzecz niebywała – ksiądz z brodą!

Publikujemy kronikę z maja 1939 roku zamieszczoną w Meteorze nr 4/1939, s. 152-155. Był to ostatni numer przed wybuchem II wojny światowej. Redaktorem naczelnym był wówczas kl. E. Nowak, a redaktorem odpowiedzialnym kl. W. Marcinajtis.

“Zawitał dla nas majowy poranek…” słowa te błądzą po mej głowie i uporczywie cisną się pod pióro kronikarskie. Od tych więc słów zaczynam spisywanie wypadków i faktów obecnej kroniki.
Zawitał maj, miesiąc słońca, życia i piękna. Zawitał maj-miesiąc Maryi. U stóp Matki naszej kochanej gromadziliśmy się co dzień na nabożeństwa majowe. Jej powierzaliśmy wszystkie nasze radości, troski i kłopoty. Do Maryi – Przyczyny naszej radości uciekaliśmy się, ilekroć smutek zaglądnął do serca. Przez cały miesiąc dla Niej śpiewaliśmy pieśń wesela i radości. A Jej cnoty, piękność i przywileje, Jej boleści i radości głosili szczęśliwi wybrańcy losu – kurs IV co dzień inny, a co dzień piękniejsze było kazanie…”

1. V. W pierwszym dniu maja, w święto dwóch Apostołów przybyło do winnicy Pańskiej dziesięciu nowych żniwiarzy. W dniu tym otrzymali w naszym kościele z rąk J. E. ks. bpa Rosponda święcenia kapłańskie następujący księża: St. Stępień, T. Serzysko, E. Łowiński, J. Kisiel, J. Weissmann, J. Szarek, T. Schweichler, St. Przewoźniak, M. Babirecki i St. Salwierz. Odlatujących z grona kleryckie go żegnaliśmy skromną, ale serdeczną akademią, życząc młodym pracownikom obfitych łask i błogosławieństwa Bożego w przyszłej pracy kapłańskiej. Wieczorem tego samego dnia chór brał udział w uroczystej nowennie ku czci św. Stanisława biskupa, odprawianej w katedrze na Wawelu, wykonywując pod batutą B. Pinocego kilka pieśni.

2. V. Pierwszą prymicyjną mszę św. odprawił ks. T. Schweichler. Chór śpiewał polską mszę Garbusińskiego i pieśni. Wieczorem udali się po raz wtóry nasi niezmordowani śpiewacy na Wawel, gdzie pieśnią czcili cnoty św. Męczennika.

3. V. Święto Królowej Korony Polskiej. Rano na mszy św. zanosiliśmy gorące prośby do naszej Królowej, by za Jej potężnym wstawiennictwem rozwiały się czasowe chmury wiszące nad całą Europą, a zwłaszcza nad naszą ojczyzną. Przed południem odbyła się staraniem K.T.K. uroczysta akademia. Na program złożyły się występy chóru i orkiestry. Naukowo opracowany referat pt.: ,Maryja Wszechpośredniczką łask”, wygłosił R. Markiton. Na zakończenie w podniosłych słowach przemówił najczcigodniejszy ks. Wizytator.

4. V. Prymicyjną mszę św. odprawił czcigodny ks. J. Szarek. Chór pod batutą B. Pinocego wykonał kilka pieśni okolicznościowych, które wybrał sobie sam czcigodny ks. Prymicjant.

11. V. W dniu tym braliśmy udział w uroczystej oktawie ku czci św. Stanisława, odprawianej w kościele O.O. Paulinów na Skałce. W czasie sumy, która celebrował neoprezbiter ks. Przewoźniak, chór wykonał niektóre części ze mszy Lemachera, Ravanella, oraz parę pieśni. Słowo Boże głosił ks. A. Godziek. Nieszpory celebrował również ks. Przewoźniak, a kazanie wygłosił ks. neoprezbiter J. Kisiel.

15. V. W cichych stradomskich murach gościliśmy dostojnika Kościoła J. E. ks. bpa Lorka (biskup sandomierski, misjonarz – przyp. red.). Rano w czasie mszy św. J. E. ks. Biskupa chór śpiewał pieśni. Chwile, choć krótkie, jakie spędza z nami nasz czcigodny ks. Biskup pozostają dla nas młodych zawsze na długo w pamięci i stale budzą miłe wspomnienia.

20. V. Sekcja liturgiczna urządza swe ostatnie (3-cie) w tym roku szkolnym zebranie, na którym dokonano wyboru nowego zarządu. Referentem sekcji obrano A. Delkowskiego, a sekretarzem A. Rosińskiego.

26. V. Niebywali goście zawitali do nas. Ks. Czapla i br. Fedzin przyjechali z Chin. Pierwszy na konwent prowincjonalny, a drugi na wypoczynek.

27. V. Ostatnie zebranie wyborcze urządziła Sekcja Astronomiczna. W skład zarządu weszli: Wt. Wiśniowski jako referent i Śliwa jako sekretarz.

28. V. Uroczystość Zesłania Ducha św. Sumę celebruje ks. Czapla. Niebywała atrakcja na Stradomiu – ksiądz z brodą przy ołtarzu sprawuje Najświętszą Ofiarę. W czasie sumy chór pod batutą Pinocego wykonał mszę Ravanella i pieśni do Ducha św. Na nieszporach śpiewał falso bordone (rodzaj techniki trzygłosowej, polegającej na stosowaniu równoległych akordów tercjowo-kwartowych – przyp. red.).

30. V. Delegaci na Konwent się zjeżdżają. Dziś przyjechał ks. superior Swałtek.

31. V. Ostatnie nabożeństwo majowe odprawił ks. Prokurator. Przepiękne kazanie wygłosił ks. prof. Bracha. Było ono jakby ukoronowaniem, lub podniosłym Amen wspaniałego hymnu, którym czcili Królowę maja Jego uczniowie.

Skończył się miesiąc Królowej Anielskiej. Znikła z ołtarza figura rozmodlonej Pośredniczki wszelkich łask, ale nie ustały Jej wszechmocne prośby i nasze pokorne do Niej wołania. Wszak Serce Matki jest zawsze oddane dziecku, a serce dziecka nigdy nie przestanie bić miłością dla Matki. I pewnie dla tej miłości ku nam Matka Najśw. chętnie ustąpiła miejsca Synowi Swemu, by stanął na ołtarzu On Sam, ukazując ogniem miłości pałające Serce i błogosławiące Jego czcicielom. Nastał błogi czas czerwcowy pod panowaniem Najśw. Serca Jezusowego.

 

No Comments

Add your comment